W jak największym skrócie:
3 czerwiec 2006
Wspólna urodzinowa impreza Mojmiry i Asgautra odbyła się w jak najlepszych humorach (niekoniecznie z powodów %-owych ;p). Wszyscy przybyli mogli po raz pierwszy w tak dużym gronie, choć niekoniecznie w "naszych" realiach pobiesiadować przy wspólnym stole.
I z niecierpliwością czekać na kolejny wyjazd.
17 czerwiec 2006 - I Najazd Rusi Kijowskiej na Ziemie Lędzian
Długo oczekiwany wyjazd wreszcie doszedł do skutku. Dotarliśmy do Radomyśla przed południem, a przywitała nas atmosfera duszności (od strony pogody) i senności (od strony przybyłych). Wszyscy z utęsknieniem czekali na odrobinę chłodu, co miało się wkrótce zdarzyć w postaci oberwania chmury. Jednak szybko przybyły deszcz równie szybko odszedł i znowu powróciło gorąco, ale wszyscy już w wiele lepszych nastrojach rozpoczęli konkurencje turniejowe - łucznicze i walki. Potem rozpoczął się szturm na wóz strażacki - z powodzeniem. A wszystko to miało być tylko rozgrzewką przed wieczorną bitwą o zdobycie grodu. I wszyscy się doczekali. W dwóch szeregach stanęli atakujący i obrońcy. I wtedy wrócił deszcz. Nie padał już z taką siłą jak wcześniej, ale mimo wszystko w nieznośny sposób przypominał wszystkim o sobie. Łucznicy mieli utrudnone zadanie - podpalenie grodu w tych warunkach graniczyło z cudem, ale udało im się. Gród spłonął zgodnie z przewidywaniami, a obrońcy spokojnie polegli wśród deszczu i ognia.
Dopiero co z wyprawy powróciwszy, w bojach wielu swe umiejętności prezentując i nowych umiejętności nabywając, pierwszy nasz wyjazd w nowych barwach zakończyliśmy. Choć nie wszyscy wspólnie bawić i walczyć mogliśmy, jednak choć kilkuosobowa nasza grupa wspólnie pobiesiadowała i znajomości nowe nawiązała, a stare podsyciła. Tym samym na wspólne biesiadowanie zaproszenie otrzymaliśmy od Kniazia Sławomira z Bractwa Grodów Czerwieńskich do ich grodu w dniach 6-8 lipca (co w kalendarzu zamieszczone zostało, by nikt nie zapomniał).